Szukaj

Kard. Nzapalainga: zbrodniarze przed sądem to początek odrodzenia Kard. Nzapalainga: zbrodniarze przed sądem to początek odrodzenia 

Kard. Nzapalainga: zbrodniarze przed sądem to początek odrodzenia

Sprawiedliwość jest imieniem Boga, abyśmy wiedzieli, że nie wolno nam gnębić drugiego człowieka, ale mamy szanować się nawzajem i traktować jak bracia – mówi kard. Dieudonné Nzapalinga, komentując rozpoczęty w tym tygodniu pierwszy proces Specjalnego Trybunału Karnego w Republice Środkowoafrykańskiej. Za zbrodnie ludobójstwa odpowiadają przed nim trzej członkowie jednego z głównych ugrupowań zbrojnych, które od lat terroryzują mieszkańców tego kraju.

Vatican News

Trybunał został powołany przez samą Republikę Środkowoafrykańską już w 2015 r. Ma on skład zarówno krajowy, jak i międzynarodowy. Jest finansowany przez ONZ, Unię Europejską i Stany Zjednoczone. Osądza on zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne popełnione od 2003 r. Issa Sallet Adoum, Ousman Yaouba i Tahir Mahamat to pierwsi trzej zbrodniarze, których udało się postawić przed sądem. Należą do ugrupowania 3R i odpowiadają za rzeź 46 cywilów w 2019 r.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim metropolita Bangui przyznaje, że społeczeństwo od dawna czekało na rozpoczęcie procesów. Podkreśla, że ukaranie winnych jest pierwszym krokiem do pojednania, przebaczenia oraz budowania normalnego społeczeństwa. Tylko dzięki temu ludzie będą mogli ze sobą znów rozmawiać i patrzeć sobie w oczy – mówi kard. Nzapalainga.

Ludzie zobaczą, że można osądzić zbrodniarzy

„Jednym z naszych najważniejszych problemów jest bezkarność. Biorąc do ręki broń ludzie sądzą, że są wszechmocni. Tymczasem nikt nie jest ponad prawem i dlatego wymiar sprawiedliwości musi interweniować, aby ludzie zrozumieli, że każdy musi odpowiedzieć za swoje czyny. W imię dobra społeczeństwa najsłabsi i ofiary muszą zobaczyć, że ci przestępcy, zbrodniarze zostaną zatrzymani i osądzeni. Oczywiście to nie przywróci nikomu życia ani zniszczonych dóbr, ale przynajmniej będzie to silny sygnał dla naszego społeczeństwa, że są pewne granice, których nie wolno przekraczać. Ludzie bowiem czują się bezradni wobec tych, którzy dysponują bronią. Przynajmniej tym razem po raz pierwszy zostanie osądzony ten, kto sądził, że jest panem wojny, że jest wszechmocny. Ludzie zobaczą, że jest to możliwe. To pomaga społeczeństwu, by ludzie mogli pójść naprzód w procesie żałoby, odbudowy. Człowiek musi odpowiadać za swoje czyny i ludzie tego oczekują. Będzie to początek zwycięstwa sprawiedliwości dla wszystkich.“

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

24 kwietnia 2022, 10:54