Szukaj

Vatican News
Zwolennicy zambijskiej partii opozycyjnej kandydata na prezydenta Hakainde Hichilema Zwolennicy zambijskiej partii opozycyjnej kandydata na prezydenta Hakainde Hichilema  (AFP or licensors)

Zambijscy biskupi wzywają do zakończenia przemocy

Zambijscy biskupi wezwali do natychmiastowego zakończenia przemocy, która zalewa ten kraj przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Zaapelowali także do duchowieństwa i osób pełniących w Kościele funkcje kierownicze o zachowanie bezstronności i nieangażowanie się w kampanie poszczególnych kandydatów.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Zambijski episkopat wezwał obie strony konfliktu do pohamowania emocji i skoncentrowania się na własnych kampaniach. Zdaniem biskupów akty przemocy mają na celu zastraszenie obywateli i wpłynięcie na wynik wyborów. „To niedopuszczalne. Ludzie powinni mieć całkowitą swobodę decydowania, którego kandydata wspierają. Dość rozlewu krwi, bądźmy wyrozumiali i szanujmy się nawzajem” – czytamy w komunikacie zambijskiego episkopatu.

Wybory w Zambii, które wyłonią nowego przywódcę państwa i Zgromadzenie Narodowe, odbędą się 12 sierpnia. Głównymi pretendentami do najwyższego stanowiska są urzędujący prezydent Edgar Lungu z rządzącego Frontu Patriotycznego (PF) oraz lider opozycji Zjednoczonej Partii na rzecz Rozwoju Narodowego (UPND), Hakainde Hichilema.

Wyborcza walka obu ugrupowań szybko przeistoczyła się w brutalne zamieszki w stolicy i na niektórych obszarach na północy i południu kraju. Według zambijskiej policji walki są wyjątkowo krwawe, wykorzystuje się w nich maczety, siekiery, oszczepy, noże a nawet broń palną. Powszechne stały się przypadki wandalizmu i pobicia. Tylko w sobotę aresztowano 43 przedstawicieli opozycji podejrzanych o popełnienie różnych przestępstw.

Zdaniem urzędującego prezydenta policja nie radzi sobie z opanowaniem sytuacji, dlatego zdecydował o rozmieszczeniu na ulicach wojska. Politolog Lee Habasonda określił to posunięcie jako „drakońskie” i przedwczesne. Zdaniem wielu obserwatorów prezydentowi chodzi nie tyle o stłumienie przemocy, co o pozbycie się politycznych przeciwników. Amnesty International potwierdza w swoim ostatnim raporcie, że odkąd Edgar Lungu zastąpił na stanowisku głowy państwa Michaela Satę, po jego śmierci w 2014 roku, zambijski rząd stał się nietolerancyjny dla odmiennych poglądów.

11 sierpnia 2021, 13:26