Szukaj

Vatican News
Handlarze narkotyków i właściciele ziemscy bogacą się na pandemii Handlarze narkotyków i właściciele ziemscy bogacą się na pandemii   (AFP or licensors)

Handlarze narkotyków i obszarnicy bogacą się na pandemii

Ojciec Fabio Garbari, misjonarz oraz członek Repam (Panamazońskiej Sieci Kościelnej), żyjący od siedmiu lat w Boliwijskiej Amazonii w wywiadzie dla Radia Watykańskiego zauważa, że jak dotąd w Boliwii oficjalnie zarejestrowano 700 przypadków zarażenia i czterdzieści trzy zgony z powodu koronawirusa. Dodaje, że nie są to liczby realne, ponieważ wykonuje się mało testów. Zdolność reagowania na problemy zdrowotne ludności jest mocno ograniczona. Gdy ktoś się zarazi musi radzić sobie sam, ponieważ ośrodki intensywnej terapii są oddalone od wiosek o wiele godzin.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

Zakonnik zwraca uwagę, że pandemia koronawirusa zablokowała cały kraj. Jednak na rdzennych obszarach, takich jak prowincja Maxos, zamieszkiwanych przez ludność tubylczą nadal kwitnie przemyt narkotyków i wylesianie. Ten ostatni proceder służy przede wszystkim działalności wydobywczej oraz zwiększaniu hodowli zwierząt gospodarskich. Ciężarówki nimi załadowane codziennie wyjeżdżają i niszczą teren. Słychać także odgłosy małych samolotów podróżujących do sąsiednich krajów. To właśnie handlarze stanowią ogromne zagrożenie w przenoszeniu wirusa na ludność tubylczą, która z natury rzeczy żyje w izolacji i jest lepiej chroniona. Mówi o. Fabio Garbari.

„Kwarantanną nie został objęty cały «świat wydobywczy». Rejestruje się teraz więcej pożarów, które są tutaj nazywane „pożarami ciepła”. Służą one wylesianiu i zdobywaniu nowych terenów pod uprawy. W zeszłym roku do tego czasu mieliśmy 2 tys. 900 pożarów, teraz odnotowano już 3 tys. 600. Wylesianie jest zatem o wiele bardziej intensywne niż przed rokiem. Jest dużo wolnej przestrzeni. Cały świat przemytu narkotyków również jest bardziej aktywny. Także on nie podlega kwarantannie.“

30 maja 2020, 11:59