Szukaj

Widok po rosyjskich bobmardowanich Zaporoża Widok po rosyjskich bobmardowanich Zaporoża 

Bp Jan Sobiło: od siły modlitwy zależy jak szybko wojna się zakończy

Biskup Jan Sobiło powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim, że przedostatniej nocy Rosjanie wystrzelili w stronę Zaporoża 70 pocisków, z których 35 trafiło w obiekty infrastruktury i inne ważne punkty. Wiele osób ucierpiało, ale nie jest jeszcze znana liczba ofiar śmiertelnych. Biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej dodaje, że wielu ludzi wyjeżdża na progu zimy z wielkich miast na wschodzie Ukrainy, aby przetrwać trudny okres w ogrzewanych miejscach, z dostępem do prądu i wody.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

Bp Sobiło dziękuje za modlitwy i prosi, żeby nie przyzwyczajać się do wojny. Od siły modlitwy zależy jak szybko ta tragedia się zakończy i Ukraina zwycięży.

Bp Sobiło: grozi nam katastrofa humanitarna

„Coraz trudniej będzie nam przetrwać najbliższą zimę tutaj w Zaporożu i w miejscowościach na wschodzie Ukrainy, w naszym województwie, z tego względu, że okupanci mają plan zniszczenia wszystkiego, co można zniszczyć, ażeby pozbawić nas prądu, gazu i wody na czas zimy. Wtedy te wielkie, wielopiętrowe bloki mieszkalne pozbawione wody, gazu i prądu byłyby miejscem wielkiej katastrofy humanitarnej – zaznaczył bp Sobiło. – Modlimy się, aby Bóg uchronił nasze tereny, jak mówił o tych ziemiach Zaporoża i okolic, św. Jan Paweł II: «Dzikie Pola». Żeby te «Dzikie Pola» Bóg Ojciec schował pod płaszcz swojej opieki, abyśmy mogli przetrwać ów najtrudniejszy czas, zimę, która nadchodzi. Dziękujemy wszystkim za modlitwę. Żołnierze, z którymi się spotykam mówią, że odczuwają wsparcie modlitewne, że mówiąc językiem wojskowym, mają bardzo dużo szczęścia. Wiedzą, że to szczęście nie pochodzi znikąd, że ktoś to wymodlił, że ludzie modlą się za nich i dlatego dopisuje im szczęście i mają duże sukcesy.“

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

11 listopada 2022, 15:09