Szukaj

Vatican News
Arcybiskup Canterbury Justin Welby Arcybiskup Canterbury Justin Welby  (AFP or licensors)

Abp Welby: Synod nie może się okopać, musimy iść razem

W wywiadzie dla papieskiej rozgłośni, arcybiskup Canterbury Justin Welby mówił o swoim odbiorze Synodu w Kościele katolickim. Hierarcha przebywał w Rzymie, gdzie uczestniczył m.in. w międzyreligijnym spotkaniu z Franciszkiem przed COP26. „To szczególnie ważne dla rozumienia Kościoła, Bóg mówi przez każdego człowieka. Kościół nie może się okopać, co grozi każdej strukturze kościelnej, tu chodzi o coś innego, o wspólne podążanie, bycie razem w drodze” – powiedział duchowny.

Marek Krzysztofiak SJ – Watykan

Jak powiedział zwierzchnik Kościoła anglikańskiego, jest rzeczą fascynującą, że synodalność dzieje się w Kościele katolickim. Ma to wielkie ekumeniczne znaczenie dla dialogu między oboma Kościołami. Zaznaczył jednak, że w postrzeganiu synodalności wśród anglikanów jest jednak różnica. Zostało to dostrzeżone w dokumencie przyjętym przez Międzynarodową Komisję Anglikańsko-Rzymskokatolicką („Podążać razem drogą: uczyć się bycia Kościołem – lokalnym, regionalnym, powszechnym”).  W Kościele Anglii istnieją trzy izby: biskupów, duchownych i świeckich. Każda z nich jest synodem i umożliwiają one spotkania na trzech poziomach: najbardziej lokalnym, w grupach kilku parafii; na poziomie diecezjalnym; i na poziomie krajowym w Kościele Anglii. Można dzięki temu usłyszeć głos świeckich, księży i episkopatu. „To bardzo fundamentalne, eklezjologiczne zrozumienie Ludu Bożego, wyrażającego to, jak Duch Święty prowadzi Kościół” – powiedział hierarcha.

Synodalność jako chodzenie razem jest istotą Kościoła

„To ma fundamentalne znaczenie, to istota Kościoła, którym są wszyscy ludzie Boga, którzy wyrażają sens tego jak Duch prowadzi Kościół. Objaśniał to św. Benedykt w swojej regule: gdy decydowano o jakiejś ważnej sprawie, głos mieli zabrać wszyscy, starsi, ale też najmłodsi we wspólnocie, bo w ich głosie mogła się zawierać mądrość Boża. Jak każda struktura kościelna, synod może się okopać. Pamiętam jak w przemówieniu podczas jednego z poprzednich synodów, Franciszek powiedział, że w synodzie chodzi o to, by iść razem, syn-hodos, bycie na tej samej drodze. O tym mówiliśmy też na naszym spotkaniu we wtorek. Kościół nie może utknąć, nie może być nieruchomy. A synod w swoim najlepszym wydaniu umożliwia nam chodzenie razem, uważne słuchanie siebie nawzajem. Wzmacniając słabych i pozwalając silnym im służyć, a nie dominować. To jest istota Kościoła, która łączy nasze wspólnoty.“

11 października 2021, 15:05