Szukaj

Vatican News
Najubożsi Bratysławy czekają na Papieża Najubożsi Bratysławy czekają na Papieża  (AFP or licensors)

Najubożsi Bratysławy czekają na Papieża

Troska o ubogich jest w centrum nauczania Papieża Franciszka. Dlatego podczas swojej pielgrzymki na Słowację postanowił prywatnie odwiedzić także prowadzone przez Siostry Misjonarki Miłości Centrum Betlejem, które posługuje bezdomnym i potrzebującym.

Marek Krzysztofiak SJ – Watykan

Centrum znajduje się w Petržalce, największej dzielnicy Bratysławy, którą zamieszkuje 110 tys. osób. W latach 80. i 90. była nazywana „Bronxem Bratysławy”, ze względu na wysoki wskaźnik przestępczości.

Siostry Misjonarki przybyły do dzielnicy w 1997 roku, przekształcając przedszkole w dom dla bezdomnych i obejmując opieką jedynie najbiedniejszych. Regularnie szukają osób z marginesu, żyjących pod mostami. Pomimo zaangażowania zakonnic, Betlejem jest nadal nieznana wielu mieszkańcom Bratysławy. Dom zapewnia permanentną pomoc; zwykle mieszka w nim od 20 do 40 potrzebujących.

O miejscu i znaczeniu papieskiej wizyty dla ludzi z nim związanych opowiada o. Juraj Vittek, proboszcz pobliskiej parafii Świętej Rodziny, której członkowie stale pomagają w ośrodku. Opisując sytuację ludzi przebywających w ośrodku, mówi: „potrzebują wszystkiego, trafiają w bardzo złym stanie. Trzeba ich umyć, zapewnić posiłek i opiekę zdrowotną. Wielu z nich jest uzależnionych od alkoholu i narkotyków”.

Parafia zapewnia ośrodkowi pomoc duchową, materialną i społeczną. Siostry przychodzą do kościoła na Mszę; księża parafii odprawiają także nabożeństwa w ośrodku, spowiadają i namaszczają chorych. W pomoc angażują się całe rodziny z dziećmi, które przygotowują dary dla ubogich oraz spędzają z nimi czas. Wizyta papieża jest dla wszystkich związanych z ośrodkiem wielkim przeżyciem. Mówi ks. Vittek.

Ubodzy byli zaszokowani, że odwiedzi ich sam papież

„To dla nas wszystkich wręcz niewiarygodne, że sam papież odwiedza nasz kraj, nasze miasto i naszą parafię. Przygotowujemy się do odwiedzin Franciszka od dłuższego czasu, także duchowo, modląc się za pielgrzymkę i czytając papieskie teksty. Siostry, parafianie i podopieczni Betlejem nie mogą się doczekać, dominuje radość. Rodziny z dziećmi chcą sprawić papieżowi radość przez śpiew, stworzenie rodzinnej atmosfery. Niektórzy z naszych podopiecznych mówili mi, że nie mogą zrozumieć, dlaczego sam papież chce przyjść właśnie do nich, w tym najmniejszym i zapomnianym miejscu, o którego istnieniu nie ma pojęcia nawet wielu mieszkańców miasta. Jesteśmy szczęśliwi i podekscytowani.“

13 września 2021, 12:32