Szukaj

Vatican News
„Długodystansowcy” na Jasnej Górze „Długodystansowcy” na Jasnej Górze 

„Długodystansowcy” na Jasnej Górze

Nie zniechęciła ich ani konieczność stosowania dodatkowych zasad bezpieczeństwa, ani upały. Na Jasną Górę dotarły kolejne pielgrzymki piesze i to te z najodleglejszych regionów Polski. „Długostansowcy” przyszli aż z Helu, Gdańska, Białegostoku czy Olsztyna. Do celu dotarły kolejne tysiące duchowych pielgrzymów, wśród których też widać wielką mobilizację i determinację.

Izabela Tyras – Polska (Radio Jasna Góra)

Niektóre pielgrzymki, jak sandomierska czy gdańska szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, jak zielonogórsko-gorzowska, a jeszcze inne w małych grupach do 150 osób, przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach, jak warmińska.

Wśród intencji niesionych przez pielgrzymów dominują dziś te za Kościół i o nowe powołania. „Mamy też za co przepraszać, dużo dzieje się w obecnym świecie. Wiadomo, że Kościół nie zginie, bo Chrystus go ochrania i nie może nic złego Kościołowi się stać, ale my drodze jesteśmy słabi, dlatego bardzo potrzebujemy tego wsparcia. Myślę, że na pewno w dzisiejszych czasach jest potrzebne, bo coraz atakują księży, też pokazać innym, że można żyć inaczej nie tylko atakować, za Kościół i przede wszystkim za młodzież”.

Obok przedstawicieli pieszych pielgrzymek na Jasną Górę dociera także wiele grup rowerowych. Też są mniej liczne i trwają krócej, ale organizatorzy także troszczą się o ich kontynuację: „pierwszy raz i dziękuję Bogu, że dojechałam, że dałam radę. Jedzie na początku grupy krzyż, on nas prowadzi i od razu wszyscy wiedzą to jest pielgrzymka nie jedziemy na wycieczkę, na Jasną Górę jedzie się ze względu na Matkę, na Maryję to dla Niej pielgrzymujemy. I za tych ludzi spotkanych na drodze Bóg zapłać”.

 

     

12 sierpnia 2020, 13:21