Szukaj

Pogrzeb ofiar zamachów na Sri Lance Pogrzeb ofiar zamachów na Sri Lance 

Męczennicy przemieniają Kościół

W obliczu tak tragicznych wydarzeń, jak zamachy na Sri Lance musimy wniknąć w znaczenie męczeństwa dla współczesnego Kościoła. Tym bardziej, że terminem tym w sposób przewrotny posługują się również wyznawcy innych religii, w tym sami zamachowcy. Zwraca na to uwagę iracki kapłan Rebwar Basa. Od stycznia posługuje on chaldejskim wspólnotom w Niemczech. Wcześniej pracował w Bagdadzie i Mosulu. Z rąk islamistów zginęli jego najbliżsi przyjaciele-kapłani, a wspólnoty, którym posługiwał nieustannie były nękane groźbą zamachów, zarówno w kościołach, jak i miejscach publicznych.

Krzysztof Bronk - Watykan

To codzienne doświadczenie męczeństwa głęboko wpłynęło na wiarę Irakijczyków. Teraz tego samego doznają chrześcijanie również w innych krajach, choćby na Sri Lance – mówi ks. Rebwar Basa.

Islamiści boją się tych, którzy są zjednoczeni z Chrystusem

„Ofiary zamachów na Sri Lance bez wątpienia powinniśmy uważać za męczenników, bo męczennik to świadek, a oni przyszli do kościoła w niedzielę wielkanocną, aby zaświadczyć o zmartwychwstaniu Chrystusa - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Rebwar. - Dla nas chrześcijan męczeństwo to pójście za Jezusem, takim, jakiego opisują nam Ewangelię, czyli tym, który stoi po stronie ciemiężonych, przebacza, służy i umiera na krzyżu, by zbawić innych. To jest prawdziwe męczeństwo. Ja przez całe moje życie w Iraku byłem świadkiem wielu dramatycznych sytuacji. Poznałem tak wielu ludzi, którzy oddali życie lub ryzykowali na co dzień swym życiem ze względu na Chrystusa. To właśnie w pierwszym roku mego kapłaństwa w 2004 r. w Bagdadzie rozpoczęły się zamachy na kościoły. A my mówiliśmy naszym wiernym, że lepiej jest umrzeć w kościele na modlitwie, niż na targu czy na ulicy, kiedy jakiś kamikadze obok ciebie wysadzi się w powietrze. Wszędzie było zagrożenie, ale wiedzieliśmy, że jest dla nas chlubą ryzykować życie dla Chrystusa i świadczyć o Nim bez lęku. Jak mówi św. Paweł: żyjemy dla Chrystusa i dla Niego też umieramy. Nic nie zdoła nas od Niego oddzielić. Ani prześladowania, ani lęk czy cokolwiek innego. Przykład nowych męczenników zachęca nas byśmy byli jeszcze bliżej Kościoła. Bo ten, kto nas atakuje, jest słaby, boi się tych, którzy są zjednoczeni z Chrystusem i nie chcą Go porzucić.“

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

27 kwietnia 2019, 15:08