Światosław Szewczuk i Franciszek Światosław Szewczuk i Franciszek 

Na synodzie mocno o wojnie na Ukrainie

Aktem odwagi i prawdy ewangelicznej nazwano synodalne wystąpienia abp. Światosława Szewczuka. Otwartym tekstem mówił on, że Ukraina jest w stanie wojny z Rosją. Jego słowa miały tym mocniejszy wydźwięk, że padły w obecności przedstawiciela Patriarchatu Moskiewskiego, który również zabrał dziś głos na Synodzie Biskupów.

Beata Zajączkowska, ks. Jarosław Raczak – Watykan

„Nasze społeczeństwo dotknięte jest wojną, przeżywa silny kryzys gospodarczy i falę straszliwej emigracji, dotykającej szczególnie młodzież” – mówił w auli synodalnej zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Jednoznacznie podkreślił, że jego ojczyzna padła ofiarą agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. Abp Szewczuk zauważył, że to przede wszystkim młodzi Ukraińcy należący do różnych grup etnicznych, językowych, kulturowych i wyznający różne religie codziennie giną za Ukrainę i jej bronią, stając się prawdziwymi bohaterami transformacji tamtejszego społeczeństwa. Przypomniał, że wojna zmusiła do migracji miliony Ukraińców.

„Dzisiejsze przedpołudnie było ważne ze względu na dwa wystąpienia dotyczące krajów zza naszej granicy, mianowicie Ukrainy i Federacji Rosyjskiej” – mówi uczestniczący w synodzie abp Stanisław Gądecki.

„Abp Szewczuk z Ukrainy wystąpił bardzo emocjonalnie, podobnie jak na poprzednich synodach, mówiąc o wojnie, która trwa już teraz piąty rok. Wyraźnie zidentyfikował Federację Rosyjską jako stronę atakującą. Powiedział jakie są skutki tego nieszczęścia dla Ukrainy. Wielu zmarłych, migracja, młodzi ludzie uciekający poza granice Ukrainy. Abp Szewczuk wspomniał też o potrzebie ekologii ludzkiego bytu, o potrzebie uszanowania samego życia ludzkiego – mówi Radiu Watykańskiemu abp Gądecki. – Jego wystąpienie złożyło się w taki dwugłos ponieważ metropolita Hilarion, jako delegat patriarchy Cyryla również wystąpił na sesji generalnej i nie dotknął żadnego z tych tematów, tzn. ani zerwania przez Cerkiew Rosyjską łączności duchowej z Konstantynopolem, ani też tematu wojny na Ukrainie. Ograniczył się tylko do ogólnego zamieszania, które panuje w dzisiejszym świecie, szczególnie na Zachodzie. Mówił o relatywizmie moralnym, który wzywa do tego, żeby nasze Kościoły zjednoczyły się razem, ażeby bronić wartości moralnych.“

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

18 października 2018, 14:42