Papież: niech rozkwitnie cud coraz większego „my” Papież: niech rozkwitnie cud coraz większego „my” 

Papież: niech rozkwitnie cud coraz większego „my”

„Jesteśmy wezwani do zaangażowania się, żeby nie było już więcej murów, które nas oddzielają, aby nie było więcej innych, ale tylko jedno my, tak wielkie, jak cała ludzkość” – te słowa znajdujemy w ogłoszonym dziś orędziu Papieża na 107. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Jego temat brzmi: „Ku stale rosnącemu «my»”. Franciszek zauważa, że ta perspektywa była od początku obecna w stwórczym planie Boga. Ona również ukaże się w całej pełni na końcu czasów, kiedy Bóg będzie wszystkim we wszystkich. W centrum pomiędzy my na początku a my na końcu znajduje się tajemnica Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17, 21), czyli byli jednym wielkim my.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

Ojciec Święty zwraca uwagę, że my, którego pragnie Bóg, jest dzisiaj rozbite i zranione. Kryzys pandemiczny pozwolił to jeszcze wyraźniej zobaczyć. Tymczasem wezwanie do tworzenia coraz większego my znajduje się u podstaw katolickości. Powszechność jest rzeczywistością, którą należy przyjmować i przeżywać w każdym czasie. Duch Święty czyni nas zdolnymi do przyjęcia wszystkich, aby tworzyć komunię w różnorodności, godząc ze sobą różnice, bez narzucania jednolitości. W spotkaniu z odmiennością cudzoziemców, migrantów, uchodźców i w dialogu międzykulturowym otrzymujemy możliwość wzrastania jako Kościół, możliwość wzajemnego ubogacania się. Każdy ochrzczony pozostaje członkiem jednego Kościoła, mieszkańcem jednego domu, członkiem jednej rodziny.

Franciszek zaznaczył, że Kościół z natury swojej powinien stawać się coraz bardziej włączający, także poprzez wychodzenie na peryferie egzystencjalne, aby leczyć zranionych oraz szukać zagubionych. Wśród mieszkańców peryferii znajdujemy wielu migrantów i uchodźców, przesiedleńców i ofiary handlu ludźmi, którym Pan chce objawić swoją miłość i obdarzyć zbawieniem poprzez twórcze zaangażowanie Kościoła i włączenie do niego.

Papież następnie kieruje swój apel do wszystkich mężczyzn i kobiet na świecie, abyśmy wspólnie podążali razem ku coraz szerszemu my, abyśmy wspólnie budowali rodzinę ludzką i tworzyli przyszłość na fundamencie sprawiedliwości i pokoju. Aby jednak osiągnąć ten ideał, powinniśmy wszyscy burzyć mury, które nas oddzielają i budować mosty, które sprzyjają kulturze spotkania. W tej perspektywie, współczesne migracje dają nam możliwość przezwyciężenia naszych lęków, aby pozwolić się ubogacić różnorodnością tego daru, jakim jest każdy z ludzi. Franciszek mówi jasno, że jeśli tylko zechcemy, możemy przekształcić granice w uprzywilejowane miejsce spotkania.

Aby skutecznie zadbać o wspólny dom, o to, aby było w nim miejsce dla wszystkich, musimy budować coraz szersze „my”, w sposób coraz bardziej odpowiedzialny oraz z mocnym przekonaniem, że każde dobro czynione światu jest realizowane dla obecnych i przyszłych pokoleń. Chodzi o zaangażowanie osobiste i zbiorowe w dążeniu do osiągnięcia bardziej trwałego i zrównoważonego rozwoju, sprzyjającego integracji społecznej. Jest to zaangażowanie, które nie czyni rozróżnienia między ludnością rodzimą a cudzoziemcami, między mieszkańcami a gośćmi, ponieważ dotyczy wspólnego skarbu. Każdy powinien się o niego troszczyć i móc z niego czerpać korzyści.

Franciszek przypomina, że jesteśmy wezwani do wspólnego marzenia. Nie możemy bać się marzyć i czynić to wspólnie, jako jedna ludzkość, jako towarzysze tej samej drogi, jako synowie i córki tej samej ziemi, która jest naszym wspólnym domem (por. Encyklika Fratelli tutti, 8).
 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

06 maja 2021, 12:13