Pierwszy misjonarz męczennik na polskiej ziemi Pierwszy misjonarz męczennik na polskiej ziemi  (Édouard Hue, CC-BY-SA 3.0)

Pierwszy misjonarz męczennik na polskiej ziemi

Wielkość świętego Wojciecha nie blaknie pomimo upływu wieków. Takie przesłanie płynie z Gniezna. Zakończyły się tam dziś uroczystości odpustowe ku czci męczennika.

Justyna Malińska – Polska

Ich głównym punktem była Msza sprawowana na Placu świętego Wojciecha. Metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik w homilii podkreślał: Ten święty nadal fascynuje ludzi, nadal nas inspiruje. Cięgle jest aktualna jego gorliwość misyjna, jego troska, aby nieść Ewangelię Chrystusa na krańce ziemi, tym, którzy jej nie znają, ale także tym, którzy o niej zapomnieli. Niezwykły jest fenomen naszego patrona – pierwszego misjonarza męczennika na polskiej ziemi.

Tegoroczne uroczystości odpustowe przeżywane były w łączności z jubileuszami: 70-leciem ingresu kard. Stefana Wyszyńskiego do gnieźnieńskiej katedry oraz 40-leciem pierwszej pielgrzymki świętego Jana Pawła II do Polski. I my dziś zebrani, tak jak wtedy, u stóp Bazyliki Prymasowskiej, pragniemy dziękować Bogu, przez wstawiennictwo świętego Wojciecha, za pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do naszej ojczyzny, również do Gniezna – mówił prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak. To właśnie wtedy Papież Polak po raz pierwszy wręczył krzyże misyjne osobom wybierającym się na misje. Ten zwyczaj pozostał. Dziś również misjonarze dostali krzyże.

Ja wybieram się na Kubę. To jest posłanie. Na pewno jest niebezpieczeństwo, ale to też zaufanie Panu Bogu i otwarcie się na łaskę, którą mi wskazuje i daje. Ja z nadziejami wybieram się do Boliwii, aby służyć Bogu zgodnie z Jego wolą. Moją misją jest Kuba, ludzie czują głód Boga, nie ma komu im przybliżać Boga, biskup diecezji Santa Clara prosi o siostry z Polski. Jestem do dyspozycji Bożej – mówią misjonarze.

Krzyże misyjne przez 40 lat otrzymało w Gnieźnie w sumie ponad półtora tysiąca osób.
 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

28 kwietnia 2019, 15:37