Dla byłego rektora seminarium ks. Enrico Radice prokurator zażądał kary 4 lat więzienia za pomoc i podżeganie do zbrodni. Podkreśla zarazem, że jego wina jest poważniejsza niż samego Martinelliego „ze względu na zajmowane stanowisko oraz na upór w ukrywaniu faktów, które były oczywiste dla wszystkich”.
Watykański proces dobiega już końca. Wczoraj przemawiał prokurator i oskarżyciel posiłkowy ofiary. Dzisiejsza rozprawa jest przeznaczona na mowy obrońców oskarżonych, którzy nie przyznają się do winy. Zdaniem watykańskiego prokuratora w seminarium dochodziło do prawdziwych aktów przemocy. Nie były to, jak chce się twierdzić, jedynie „młodzieńcze wygłupy”.