Szukaj

Vatican News
Kard. Konrad Krajewski na wyspie Lesbos Kard. Konrad Krajewski na wyspie Lesbos 

Kardynałowie proszą biskupów z Europy – przyjmijcie uchodźców!

Trzech kardynałów napisało list do episkopatów Europy z prośbą o przyjęcie uchodźców z greckiej wyspy Lesbos. W bardzo trudnych warunkach przebywa tam aktualnie ponad 17 tys. osób, w tym prawie tysiąc dzieci bez rodziców. Oprócz zachęty pismo zawiera także dokładną instrukcję jak, krok po kroku, przeprowadzić proces przyjęcia imigrantów.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Osoby, o których mowa w liście, znajdują się już w Europie. Niektórzy od dwóch lat, inni zaledwie od kilku miesięcy. Czekają na wyrobienie dokumentów, które pozwolą im swobodnie poruszać się po krajach Unii. „Nie szukamy ludzi z innych kontynentów, żeby ich zwozić do Europy. Nie chcemy też wyręczać rządów. Działamy w zakresie, w jakim może pomóc Kościół. Dajemy miejsce zamieszkania, pomagamy znaleźć pracę i nauczyć się języka” – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, który jest jednym z sygnatariuszy listu.

 Ten list jest krzykiem o wyrwanie z obojętności

„Papież przez nas chce poprosić wszystkich biskupów, żeby każda diecezja zaopiekowała się przynajmniej kilkoma rodzinami. Nie trzeba się bać, te osoby są sprawdzane przez Wspólnotę św. Idziego i wybierane są tylko te rodziny, które mogą przyjechać do danego kraju. Są one kontrolowane także przez odpowiednie komórki policji, żeby mieć pewność, że nie są to ludzie, którzy mogą narazić mieszkańców Europy na wielkie problemy. Przede wszystkim przyjeżdżają rodziny, matki z dziećmi, czy nawet same dzieci – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski. – Tam jest 17 tys. ludzi w potrzebie. Żyją w warunkach katastrofalnych. Jeżeli Papież miał odwagę nazwać to obozami koncentracyjnymi, a my Polacy doskonale wiemy czym one były, to można sobie wyobrazić jak to wygląda. Papież nawet powiedział, że będziemy z tego rozliczeni, kiedy staniemy przed Bogiem, że ci ludzie tam są, a my nic nie zrobiliśmy. Taka jest Ewangelia, nie możemy być obojętni: «Byłem nagi, byłem w więzieniu, byłem uchodźcą». Wszystko teraz zależy od przewodniczących episkopatów, od biskupów, od parafii, a przede wszystkim od nas, czy chcemy żyć Ewangelią.“

Oprócz papieskiego jałmużnika list sygnował przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy, kard. Jean Claude Hollerich oraz kard. Michael Czerny, który z woli Ojca Świętego zajmuje się uchodźcami.
 

20 lutego 2020, 15:03