Szukaj

Vatican News
Ubóstwo i terroryzm, Sahel na krawędzi przetrwania Ubóstwo i terroryzm, Sahel na krawędzi przetrwania 

Ubóstwo i terroryzm, Sahel na krawędzi przetrwania

Ubóstwo i głód są czynnikami najbardziej destabilizującymi region Sahelu. Do tego dochodzi ekstremizm religijny w islamskim wydaniu, który zdecydowania pogarsza sytuację na tym obszarze Afryki. Wskazuje na to bp Laurent Birfuoré Dabiré, który jest przewodniczącym episkopatu Burkina Faso i Nigru.

Beata Zajączkowska – Watykan

Burkiński hierarcha zwraca uwagę, że sytuacja w tym regionie Czarnego Lądu znacząco się pogorszyła w ciągu minionych pięciu lat. W tym czasie doszło do pogłębienia islamskiego terroryzmu. Celem fundamentalistów jest nie tyle jednak wzniecanie wojny religijnej, ile wykorzystanie braku stabilizacji do grabienia tych ziem i przejęcia kontroli nad społeczeństwem, gdyż państwo jest coraz bardziej niewydolne.
„Islamiści dążą do podzielenia mieszkańców i pogłębienia podziałów społecznych, politycznych i ekonomicznych, bo to daje dominację” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Dabiré.

„Mamy ogromny kryzys humanitarny. Ponad milion uchodźców, którzy w Nigrze, Burkina Faso i Mali z powodu obecnej sytuacji nie mogą wrócić do domów i pracować na swe utrzymanie, żyją dzięki solidarności i miłosierdziu innych. Wiele szkół i przychodni zostało zniszczonych. W regionie Sahelu pogłębiło to jeszcze bardziej cierpienie, a przecież już wcześniej ci ludzie żyli na granicy przetrwania – mówi papieskiej rozgłośni ordynariusz Dori. – Niestety grupy terrorystyczne łączą się między sobą i rosną w siłę, a państwo nie było gotowe na to, by odeprzeć ten kryzys. W regionie Sahelu nie toczy się wojna religijna, jednak fundamentaliści wykorzystują czynnik religijny do siania podziałów. Te grupy są bardzo zdeterminowane, wciąż rekrutują nowych członków, także wśród dzieci. Przemoc przybiera na sile.“

Bp Dabiré podkreśla, że pierwszym krokiem ku polepszeniu losu mieszkańców Sahelu jest powstrzymanie szerzącej się przemocy. Bez tego dialog religijny, społeczny i kulturowy nie będzie możliwy. „Te kraje same sobie jednak nie poradzą w walce z ekstremizmem. Potrzebujemy konkretnego wsparcia międzynarodowego” – zauważa hierarcha.
 

09 października 2020, 14:14