Wenezuelczycy czekający na pomoc żywnościwoą Wenezuelczycy czekający na pomoc żywnościwoą 

Kościół w Wenezueli wzywa do otwarcia korytarzy humanitarnych

Kryzys humanitarny w Wenezueli stale się pogłębia. 4 mln osób opuściło kraj od początku kryzysu politycznego związanego z reelekcją dotychczasowego prezydenta Nicolása Maduro, która miała miejsce rok temu. Kościół wzywa do pilnego otwarcia korytarzy dla pomocy humanitarnej.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

Przewodniczący episkopatu bp José Luis Ayala zauważa, że hierarchowie są często oskarżani przez rząd o aktywne uczestnictwo w opozycji. Jego zdaniem nie upoważnia do tego samo stawanie po stronie ubogich oraz wzywanie do przestrzegania podstawowych praw człowieka. Biskupi podkreślają jednak, wybór prezydenta Nicolása Maduro był nielegalny i moralnie nie do przyjęcia. Zwracają uwagę na nasilenie represji oraz przemocy ze strony państwowych sił bezpieczeństwa oraz oddziałów wojskowych.

Miliony ludzi ucieka z kraju – podkreśla bp Ayala. Wenezuelczycy opuszczają ojczyznę ze względu na chaos oraz zagrożenie głodem. W większości kierują się w stronę pobliskiej Kolumbii. Minister spraw zagranicznych tego kraju nazwał zjawisko emigracji z Wenezueli niekontrolowanym i wezwał wspólnotę międzynarodową do ściślejszej współpracy. Podał on, że w Kolumbii znajduje się 1,3 mln Wenezuelczyków. Kilkadziesiąt tysięcy przekracza granicę każdego dnia. Koszty społeczne tej emigracji są ogromne, ponieważ wiele rodzin zostaje rozdzielonych, a dzieci oraz starsi są pozostawieni samym sobie. Według dyrektora Jezuickiej Służby ds. Uchodźców (JRS) na Amerykę Łacińską, Mauricio Durána to najpoważniejsza migracja w historii tego kontynentu.
 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

19 czerwca 2019, 15:20