Szukaj

Vatican News
Papież: Bóg potępia grzech, ale stara się ocalić grzesznika Papież: Bóg potępia grzech, ale stara się ocalić grzesznika  (Vatican Media)

Papież: Bóg potępia grzech, ale stara się ocalić grzesznika

Bóg potępia grzech, ale stara się ocalić grzesznika. Idzie go szukać, aby sprowadzić go z powrotem na właściwą drogę. To słowa Papieża z rozważania przed modlitwą „Anioł Pański”, które poświęcił postaci ewangelicznego Zacheusza (por. Łk, 19, 1-10).

Paweł Pasierbek SJ – Watykan

         Przypominając historię tego zwierzchnika celników Papież podkreślił, że nie koniecznie chciał się on spotkać z Jezusem, chciał Go tylko zobaczyć, bo był ciekawy.

Jezus nawraca miłosiernym spojrzeniem

„Ważne jest to, że pierwsze nie jest spojrzenie Zacheusza, lecz Jezusa, który pośród wielu twarzy otaczających Go z bliska, szuka właśnie jego. Miłosierne spojrzenie Pana dociera do nas, zanim my sami uświadomimy sobie, że go potrzebujemy do zbawienia. I od tego spojrzenia Boskiego Nauczyciela rozpoczyna się cud nawrócenia grzesznika z Jerycha – podkreślił Ojciec Święty. – Istotnie Jezus go wzywa i woła po imieniu: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu» (w. 5). Nie czyni mu wyrzutów, nie głosi mu «kazań». Mówi, że musi do niego pójść: «musi», ponieważ taka jest wola Ojca. Pomimo szemrania ludu, Jezus postanawia zatrzymać się w domu tego publicznego grzesznika.“

         Franciszek zaznaczył, że pogarda i ostracyzm wobec grzesznika jedynie izolują go i utwierdzają w złu. Bóg nigdy tak nie postępuje, On szuka grzesznika. Komuś, kto nigdy tego poszukującego miłosierdzia nie doświadczył, trudno pojąć wspaniałość gestów i słów, z jakimi Jezus podchodzi do Zacheusza

Odkrywając Miłość stajemy się zdolni do kochania innych

„Akceptacja Jezusa i okazana mu troska doprowadzają tego człowieka do gwałtownej przemiany mentalności: w jednej chwili uświadamia sobie, jak bardzo nikczemne jest życie całkowicie skupione na pieniądzu, za cenę okradania innych i odbierania od nich pogardy. Fakt, że Pan jest w jego domu sprawia, iż wszystko postrzega innymi oczami, nawet z odrobiną czułości, z jaką spojrzał na niego Jezus. Zmienia się także jego sposób postrzegania i używania pieniędzy: gest brania zastępuje gest dawania. Istotnie, postanawia oddać połowę tego, co ma ubogim i zwrócić poczwórnie to, co ukradł (por. w. 8) – powiedział Ojciec Święty. – Zacheusz dowiaduje się od Jezusa, że ​​można miłować bezinteresownie: dotychczas był skąpy, teraz staje się hojny; lubił gromadzić, teraz raduje się rozdając. Spotykając Miłość, odkrywając, że pomimo grzechów jest miłowany, staje się zdolny do kochania innych, czyniąc z pieniędzy znak solidarności i komunii.“

03 listopada 2019, 13:28