Papież do spółdzielców: bogactwem relacje międzyludzkie Papież do spółdzielców: bogactwem relacje międzyludzkie 

Papież do spółdzielców: bogactwem relacje międzyludzkie

Jeżeli odkryjemy, że prawdziwym bogactwem są relacje międzyludzkie, a nie dobra materialne, wtedy znajdziemy alternatywne sposoby życia i mieszkania w społeczeństwie, które nie jest rządzone przez bożka pieniądza, idola, który mami, a potem pozostawia społeczeństwo jeszcze bardziej zdehumanizowane i niesprawiedliwe – to słowa skierowane przez Papieża do członków Konfederacji Włoskich Spółdzielni, którzy zostali przyjęci na audiencji z okazji przypadającej w maju 100. rocznicy powstania tej organizacji.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan

Franciszek zaznaczył, że model spółdzielni przeciwstawia sie pokusie indywidualizmu i egoizmu tak bliskich współczesnemu liberalizmowi. Jako cel bowiem stawia sobie nie własne zyski, ale zrównoważone i proporcjonalne zaspokajanie potrzeb społecznych.  Współpraca członków spółdzielni, która bazuje na relacjach, przeciwstawia się indywidualistycznym tendencjom tego świata. Ona też pomaga w przezwyciężeniu samotności, która może przemienić życie w piekło.

Towarzyszenie drugiemu pomocą w przezwyciężeniu samotności

„W ten sposób możemy powiedzieć, że współpraca jest innym sposobem wyrażania bliskości, której Jezus uczył w Ewangelii. Bycie bliźnim oznacza powstrzymanie drugiego od bycia zakładnikiem piekła samotności – stwierdził Ojciec Święty. – Niestety, media mówią często o osobach, które targnęły się na swoje życie na skutek desperacji, która dojrzewała w samotności. Nie możemy pozostać obojętni wobec tych dramatów i każdy, według własnych możliwości, musi się zaangażować w odebranie drugiemu człowiekowi kawałka samotności. To robi się nie tyle słowami, ale przede wszystkim poprzez zaangażowanie, miłość, wskazując na wielką wartość dodaną, którą jest nasza osobista obecność. Jest to możliwe dzięki bliskości, dzięki czułości. To słowo: czułość, istnieje ryzyko, że będzie obecne tylko w słowniku, ponieważ współcześni nie używają go zbyt często. Tylko wtedy, gdy angażujemy się osobiście, możemy wnieść różnicę.“

W tym kontekście Franciszek odwołał się do Ewangelii św. Marka ukazującej uzdrownienie paralityka, którego przynieśli koledzy i nie mogąc wejść do domu z powodu dużej liczby ludzi weszli na dach, odkryli go i spuścili do domu, gdzie przebywał Jezus. Ich współpraca, odwaga i pomysłowość przyczyniła się do zmiany życia chorego i jest przykładem przezwyciężenia obojętności i indywidualizmu.

Bez drugiego nie można być szczęśliwym

„Nie można tak naprawdę działać jako osoby, kiedy jest się chorym na obojętność i egoizm. W rzeczywistości prawdziwym «paralitykiem» jest tłum. Tłum złożony z pojedynczych osób, które widzą tylko własne potrzeby bez zauważania innych i w ten sposób nigdy nie odkryją smaku pełni życia – podkreślił Papież. - Indywidualizm hamuje szczęście, ponieważ wyłącza z horyzontu drugiego. Kiedy pozostaję ślepy na cierpienie i na trudy innych, mogę pozostać ślepy na to, co czyni mnie szczęśliwym; nie można samemu być szczęśliwym. W Ewangelii Jezus wyraża to w prostym sformułowaniu: «Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?» (Łk 9, 25).“

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

16 marca 2019, 14:21