Papież: módlmy się za służbę zdrowia, która pracuje narażając swe życie

Do modlitwy w intencji służby zdrowia oraz rządzących wzywał Papież na Mszy w Domu św. Marty. W homilii mówił o Bogu, który czeka na nas z wyciągniętymi ramionami oraz o możliwości spowiedzi w czasie, gdy brak kapłana.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan

Franciszek odniósł się do trudnej sytuacji panującej na północy Włoch, gdzie służba zdrowia pracuje resztkami sił, a rządzący muszą podejmować niełatwe decyzje. Prosił, aby otoczyć ich modlitwą.

Módlmy się za służbę zdrowia i rządzących

„Wczoraj otrzymałem wiadomość od pewnego kapłana z regionu Bergamo, który prosi, aby modlić się za lekarzy z Bergamo, Treviglio, Bresci, Cremony, którzy pracują resztkami sił. Narażają własne życie, aby pomagać chorym, aby ratować życie innych – podkreślił Ojciec Święty. – I módlmy się także za rządzących. Nie jest im łatwo wypełniać swe obowiązki w tych czasach, wiele razy cierpią z powodu niezrozumienia. Oby nie brakło lekarzy, personelu medycznego, wolontariuszy i rządzących, którzy w tym czasie są filarami, na których się opieramy, aby pomagali nam iść dalej przez życie i obronili nas przed tym kryzysem. Módlmy się za nich.“

W homilii Franciszek przypomniał, że Bóg jest naszym ojcem, a nie sędzią. Dlatego powracajmy do Niego, tak jak wrócił marnotrawny syn, który przepuścił otrzymany majątek. A ojciec każdego dnia czekał na niego i gdy zobaczył go z daleka wybiegł mu na spotkanie. „Wielki Post – mówił Papież – to dobry czas, aby wejść w siebie i przypomnieć sobie o Ojcu i powrócić do Tego, który nas kocha”.

Powrócić do Ojca to powrócić w Jego objęcia

„«Nie ojcze, wstydzę się powrócić, bo wiesz... popełniłem tyle grzechów w swoim życiu, tak wiele złych rzeczy zrobiłem». I co na to odpowiada Pan? «Wróć, uleczę cię z twojej niewierności, szczodrze obdarzę cię miłością, bo Mój gniew oddalił się od ciebie. Stanę się jakby rosą, rozkwitniesz jak lilia i zapuścisz korzenie, jak drzewo Libanu». Wróć więc do twojego ojca, który czeka na ciebie. Bóg pełen czułości uzdrowi cię z wielu, bardzo wielu ran twego życia i z wielu złych rzeczy, które popełniłeś. Każdy z nas ma swoje – stwierdził Ojciec Święty. – Pomyślmy o tym: powrócić do Ojca to powrócić w objęcia, objęcia ojca. I przypomnieć sobie jeszcze inną obietnicę, którą wypowiedział prorok Izajasz: «Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją.» On potrafi to zrobić, przemienić cię, On może zmienić twoje serce, ale pozwala ci zrobić pierwszy krok: powrócić. To nie jest powrót do Boga, to powrót do domu.“

Papież przypomniał także, że Wielki Post to czas nawrócenia, przemiany serca, która ukonkretnia się w sakramencie pojednania. Ale co zrobić, kiedy brak kapłana, bo wyjść z domu nie można, ani kapłan odwiedzić nas w nim? Jak wtedy się wyspowiadać? Odpowiedź daje Katechizm Kościoła Katolickiego, promulgowany przez Jana Pawła II w 1992 roku, numery 1451 i 1452.

Spowiedź w sytuacji nadzwyczajnej, gdy brak kapłana

„Jeżeli nie ma kapłana, który mógłby cię wyspowiadać, to porozmawiaj z Bogiem, twoim Ojcem i powiedz Mu prawdę: «Panie, zrobiłem to, i tamto... Przebacz mi» i proś o przebaczenie z całego serca, z aktem żalu i obiecaj, że potem się wyspowiadasz, ale teraz Panie przebacz mi. I od razu powrócisz do łaski Bożej – tłumaczył Papież. – Ty sam możesz się zbliżyć do Boga, tak jak uczy nas katechizm, do Bożego miłosierdzia bez pośrednictwa kapłana, którego brak. Pomyślcie o tym: to ten czas, to dobra chwila. Akt żalu szczerze uczyniony i w ten sposób nasza dusza stanie się biała jak śnieg.“

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

20 marca 2020, 15:19
Czytaj wszystko >