Ukraina: Lwów wspomina kard. Mariana Jaworskiego Ukraina: Lwów wspomina kard. Mariana Jaworskiego  

Lwów i Kraków wspominają kard. Mariana Jaworskiego

Zmarły wczoraj późnym wieczorem w Krakowie kard. Marian Jaworski urodził się we Lwowie w 1926 roku. Był pierwszym powojennym łacińskim metropolitą tego miasta. Należał także do grona najbliższych przyjaciół i współpracowników św. Jana Pawła II.

Mariusz Krawiec SSP – Ukraina, Rafał Łączny - Polska (KAI)

Kardynał Marian Jaworski odegrał istotną rolę w odradzaniu się struktur Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie. W 1991 roku został ogłoszony, pierwszym po II wojnie światowej, arcybiskupem metropolitą Lwowa obrządku łacińskiego. Ingres do miejscowej katedry odbył w maju 1991 roku, na trzy miesiące przed odzyskaniem przez Ukrainę niepodległości. Jak podkreślił w ogłoszonym dzisiaj liście pasterskim do wiernych obecny metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, kard. Jaworski przybywając do tlącego się resztkami sił Związku Radzieckiego, gdzie większość kościołów była wciąż pozamykana i zniszczona, budził w ludziach nadzieję, dodając im odwagi i siły przy odbudowywaniu świątyń.

Kard. Jaworski należał do grona najbliższych przyjaciół Jana Pawła II, który był od niego sześć lat starszy. Połączyła ich miłość do nauki i duszpasterstwa młodzieży. Do przyjaciela zbliżyło go także cierpienie. Podróżując w 1967 r. do Olsztyna, gdzie miał zastąpić krakowskiego kardynała, w katastrofie kolejowej pod Działdowem stracił lewą rękę. Kard. Wojtyła odczytał to wydarzenie jako cierpienie w jego intencji. Kard. Marian Jaworski stał się z czasem powiernikiem młodego purpurata, a później Papieża Jana Pawła II. Udzielił mu także przed śmiercią wiatyku. Tę przyjaźń wspomina długoletni współpracownik kardynała, obecnie biskup senior diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek.

„Po doktoracie Jaworski i Wojtyła, ze względu na panujące wówczas trudne warunki lokalowe, mieszkali w jednym mieszkaniu w Krakowie. Wojtyła miał nawet taki przechodni pokój, przez który przechodził Jaworski – wspomina bp Marian Buczek. – Od kiedy Jaworski w 1991 roku został przeniesiony z Lubaczowa do Lwowa, kilka razy w roku bywał u Papieża. Informował go o wielu sprawach. Opowiadał o tym, co działo się we Lwowie, o sytuacji politycznej, o problemach z różnymi kościołami. Mówił o problemach materialnych. Wtedy przecież to wszystko się odbudowywało. Papież znał sytuację na Ukrainie bardzo dobrze.“

Zmarłego kard. Mariana Jaworskiego wspomina także Kraków. Był on pierwszym rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Miasto przyznało mu też tytuł honorowego obywatela. Kiedy w 2008 r. przeszedł na emeryturę wrócił do podwawelskiego grodu. „Był człowiekiem wielkiej kultury i pobożności” – powiedział o zmarłym abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

„Cieszył się ogromnym autorytetem i szacunkiem ze strony św. Jana Pawła II. Przez jakiś czas był nawet jego spowiednikiem. To świadczy także o jego wybitnej duchowości i wrażliwości ducha, której mogli doświadczać ci wszyscy, którzy mieli łaskę spotkania się osobiście z księdzem kardynałem – powiedział metropolita krakowski. – Ja kilkakrotnie tej łaski dostąpiłem i za to także Panu Bogu jestem wdzięczny, za świadectwo wiary księdza kardynała, służby Kościołowi do końca, wielkiej pokory i ogromnej pobożności.“

Kard. Jaworski za swoje zasługi trzy lata temu został uhonorowany przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

06 września 2020, 14:07