Szukaj

Vatican News
Republika Środkowoafrykańska: koronawirus to problem jeden z wielu Republika Środkowoafrykańska: koronawirus to problem jeden z wielu 

Bp Gucwa: koronawirus to problem jeden z wielu

Ataki uzbrojonych rebeliantów, głęboki kryzys społeczny, napięcia polityczne, epidemie odry i malarii, a od połowy marca koronawirus. Tak wygląda obecnie sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej. Liczba zarażonych powoli lecz systematycznie wzrasta. Aktualnie w całym kraju zanotowano 72 przypadki zachorowań.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Pierwsze obostrzenia władze wprowadziły dopiero po kilku tygodniach od pojawienia się choroby. Zaczęto od zamknięcia wszystkich placówek oświatowych i ograniczenia liczby uczestników ceremonii religijnych do 15 osób. Przestały działać bary, restauracje, nocne kluby, granice i lotniska. Ograniczono też liczbę korzystających z transportu miejskiego, podróżujących do innych miast i do granicy z Kamerunem. Otwarte pozostały sklepy i targowiska, funkcjonują firmy, biura i urzędy, obowiązuje jedynie nakaz mycia rąk przed wejściem do każdego z tych miejsc. Wprowadzono obowiązkowe badania grup, zdaniem władz, szczególnie narażonych: pracowników służby zdrowia, transportowców i prostytutek.

„Władze i służba zdrowia apelują o przestrzegania zasad higieny – mycie rąk i zachowywanie dystansu. Liczą na to, że wirus nie przyspieszy – w przeciwnym razie sytuacja może stać się bardzo trudna, gdyż placówki zdrowia są słabo wyposażone i zupełnie nieprzygotowane na pandemię” – mówi bp Mirosław Gucwa, polski misjonarz pracujący w tym afrykańskim kraju od ponad 30 lat, od 2018 r. ordynariusz diecezji Bouar.

„W naszym regionie ludzie umierają z innych powodów niż koronawirus, najwięcej z powodu malarii i innych chorób. Od kilku miesięcy panuje epidemia odry, w niektórych miejscowościach jest ona bardzo silna. Zmarło już na nią ponad 100 dzieci – mówi bp Mirosław Gucwa. – Lekarze pracujący w ośrodkach zdrowia i w szpitalach, a także organizacje humanitarne, działają na dwóch frontach – walczą przeciw koronawirusowi i od dłuższego już czasu z epidemią odry. Wieści o koronawirusie, które przychodzą z zewnątrz napawają lękiem, ludzie przyjmują je jednak w sposób raczej spokojny, z dużą rezerwą, starając się przestrzegać, w mniejszym lub większym stopniu, restrykcji nałożonych przez rząd czy przez organizacje zdrowia.“

 

09 maja 2020, 13:51