Szukaj

Vatican News
Pożar Notre Dame był wstrząsem, ale też duchowym przebudzeniem Pożar Notre Dame był wstrząsem, ale też duchowym przebudzeniem 

Pożar Notre Dame był wstrząsem, ale też duchowym przebudzeniem

Pożar katedry Notre Dame był dla katolików w Paryżu wielkim wstrząsem, ale też okazją do duchowego przebudzenia. Wzrosło poczucie braterstwa. Kiedy zabrakło katedry, lepiej zrozumieliśmy jej znaczenie. Więcej też myślimy o świadectwie, które dajemy światu - mówi wikariusz generalny paryskiej archidiecezji w pierwszą rocznicę pożaru. Co więcej przypuszcza on, że za kilka lat historycy uznają to tragiczne wydarzenie za punkt przełomowy w odnowie ewangelizacji Paryża.

Krzysztof Bronk - Watykan

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, ks. Benoist de Sinety podkreślił, że dla katolików w Paryżu cała ta sytuacja jest wielkim wyzwaniem. Nie można odbudowywać świątyni z kamienia, nie będąc gotowym do odnowy duchowej - mówi ks. de Sinety.

Ks. de Sinety: być może potrzebowaliśmy takiego gwałtowengo przebudzenia

„Takie wydarzenia są dla chrześcijan okazją do wsłuchania się w głos Pana, który wzywana nas, byśmy w jeszcze większym stopniu byli Jego uczniami. Często bowiem, zwłaszcza w krajach zachodnich wydaje się nam, że żyjemy w bezpiecznej przystani, w mniejszym lub większym spokoju, że mamy już zapewnioną przyszłość. Tymczasem to nam przypomina, że nic nie jest pewne, z wyjątkiem tego, że Bóg nas kocha, ale tę pewność mają tylko wierzący – stwierdził ks. de Sinety. - Te wydarzenia więc mają być dla nas szokiem, sprawdzianem naszej wiary, bo Jezus pyta przez nie: «I co wierzysz naprawdę? Od młodości twierdzisz, że jestem Zbawicielem, Mesjaszem, ale ty, teraz pośród tych trudności, dramatycznych sytuacji, dalej jesteś gotowy wierzyć i dać tego wyraz poprzez decyzje, zobowiązania, dar z siebie dla innych?» To nam uświadamia naszą odpowiedzialność jako ochrzczonych. W sposób być może dość gwałtowny czy wręcz brutalny, ale być może właśnie tego potrzebujemy, aby się przebudzić.“

15 kwietnia 2020, 14:07