Szukaj

Ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (pierwszy z lewej) Ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (pierwszy z lewej) 

To nie był kongres przegadany, Ewangelia rodziny na co dzień

Ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, zwraca uwagę na ogromny wysiłek organizacyjny Irlandczyków. Program spotkania został tak pomyślany, aby pokazać, jak poszczególne rodziny żyją Ewangelią rodziny na co dzień. Dlatego też reakcje odbiorców poszczególnych konferencji były bardzo żywe. To nie były wykłady teoretyczne, to było coś, czym ci ludzie żyli. „W związku z tym – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Drąg – jestem głęboko przekonany, że to przyniesie swoje owoce”.

Krzysztof Bronk - Irlandia

„To nie był przegadany kongres, to nie była tylko jakaś refleksja naukowa, ale osadzenie Ewangelii rodziny w konkretach, tym cenniejsze, że jak podkreślało wiele rodzin, z tym samym problemami borykają się rodziny w Tanzanii, Stanach Zjednoczonych, Syrii, Kanadzie itd. Oczywiście można się nie zgadzać ze wszystkim sprawami, były referaty, które mogły budzić wątpliwości, ale patrząc na reakcję kapłanów i rodzin, widzę, że każdy z nas wyjeżdża stąd przekonany, że małżeństwo jest przepięknym sakramentem, po drugie jest możliwe do przeżycia dzisiaj, że kwestia jedności i nierozerwalności małżeństwa, jest czymś podstawowym, co daje potężną siłę – mówi ks. Przemysław Drąg. – Chciałbym też jeszcze podkreślić doświadczenie wiary. Ci ludzie przyjechali tutaj nie dlatego, że chcieli sobie zrobić wycieczkę czy posłuchać referatów, przyjechali spotkać się jako żywy Kościół z Jezusem Chrystusem. Ponadto nie wiem, czy takie było założenie, czy tak to po prostu wyszło, ale wiele z tych konferencji było prowadzonych prostym językiem, dostępnym dla zwykłego słuchacza. Nie mam takich informacji, że było za trudno, że nie zrozumieliśmy czegoś, że prelegenci odlecieli gdzieś w jakieś chmury filozoficzne czy niedostępne galaktyki języka teologicznego. Ludzie czują się tutaj u siebie.“

Ks. Drąg dodał również, że w dobrym przeżywaniu tego kongresu pomagała wielka życzliwość Irlandczyków i to nie tylko wolontariuszy, ale ludzi na ulicy, którzy pytają, czy nie potrzeba pomocy, wskazują drogę, wyjaśniają, jakim trzeba pojechać autobusem. „To wpłynęło na atmosferę kongresu, który pomimo wielu obaw przebiega w bardzo przyjaznej atmosferze, wśród ludzi, którzy wiedzą, po co tu przyjechali” – wskazal ks. Drąg.

Relacja ks. Przemysława Drąga

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

25 sierpnia 2018, 13:20